Daniel Martin celuje w Giro d'Italia

Zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami, Irlandczyk Daniel Martin w przyszłym sezonie skoncentruje się na udziale we włoskim Grand Tourze - Giro d'Italia. Kolarz zespołu Garmin-Sharp we wstępnych ustaleniach został wyznaczony na pozycję lidera amerykańskiej ekipy na trasie 97. edycji wyścigu.

Znany z ofensywnej jazdy i sporej eksplozywności Martin po raz pierwszy będzie mierzył w zajęcie czołowej pozycji w trzytygodniowym wyścigu.

- Trasa Giro mi odpowiada. Ekipa chce, żebym pojechał jako lider. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, nie wywalę się, nie będę chory, byłoby naprawdę dobrze powalczyć o czołową dziesiątkę, pierwszy raz w moich startach w Grand Tourach. Myślę, że z moimi możliwościami wydolnościowymi, czołowa piątka jest w zasięgu, ale to będą długie trzy tygodnie

- powiedział 27-latek w rozmowie z telewizją Sky Sports.

Martin pokazał, że jest w stanie walczyć w wyścigach etapowych wygrywając w 2013 roku Volta a Catalunya, a o tym, że potrafi walczyć z najlepszymi kolarzami świata wyraźnie świadczy triumf w Liege-Bastogne-Liege i etapowe zwycięstwo na trasie Tour de France.

27-latek przyznaje, że musi trochę popracować nad stylem jazdy i jazdą indywidualną - dotychczas jego mocną stroną były mocne ataki w końcówkach i agresywna jazda. Martin zdaje sobie sprawę, że mając w perspektywie trzy tygodnie, musi oszczędnie gospodarować siłami.

- Trochę pracy jeszcze przede mną, ale czuję, że jestem gotowy

- zapewnia.

Na przeszkodzie może stanąć Martinowi alergia. Irlandczyk ma uczulenie na pyłki drzew, co szczególnie silnie odczuwał w poprzednich sezonach w okresie wiosennym. W ostatnim roku lekarzom udało się dostosować leczenie tak, by trzymać reakcje alergiczne pod kontrolą. Martin zaznacza, że z alergią nigdy nic nie wiadomo, ale ma nadzieję, że uda mu się przejechać trzy majowe tygodnie bez kłopotów.

W maju Giro d'Italia rusza z Irlandii. Na "zielonej wyspie" odbędą się trzy etapy, co stanowi dodatkową motywację dla 27-latka, który już wcześniej deklarował, że Corsa Rosa będzie jego celem. Start zmagań zaplanowano na 9 maja, koniec na 1 czerwca.

Udział w Giro nie wyklucza pojawienia się na starcie Tour de France, który dla odmiany odbędzie się w Yorkshire. Martin nie jest zadowolony z faktu, że oba wyścigi rozpoczynają się w jego rodzinnych stronach (urodził się w Birmingham), a występ w "Wielkiej Pętli" uzależnia od rozwoju wypadków we Włoszech.

- Zawsze staram się myśleć pozytywnie. Jeśli Giro mi nie wyjdzie, to może się z tego powodu nie zabiję i pojadę Tour

- podsumowuje.

fot. Slipstream Sports

Jeżeli znalazłeś błąd językowy/literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz bądź zdanie i wciskając Ctrl+Enter.

Raport o literówce

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: