WADA zostrza przepisy, cztery lata kary za doping

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami Światowa Agencja Antydopingowa (WADA) wprowadziła zmiany w Kodeksie Antydopingowym, znacząco zaostrzając kary za łamanie przepisów i stosowanie zabronionych środków. Nowy Kodeks wejdzie w życie 1 stycznia 2015 roku.

Wszystkie korekty w Kodeksie zostały zaaprobowane na 4. Światowej Konferencji WADA w Johannesburgu.

Najważniejszą zmianą jest zaostrzenie wymiaru kar. Za stosowanie środków takich jak EPO, transfuzje krwi, hormon wzrostu i sterydów zawodnik odpocznie od wyczynowego uprawiania sportu przez cztery lata. Nie będzie też przywilejów - brak współpracy w procesie testowania karany będzie czteroletnią banicją.

Znacznie surowsze kary spotkają recydywistów - za drugie dopingowe przewinienie można otrzymać nawet dwa razy tyle co za pierwsze. Od reguł są oczywiście wyjątki, a Kodeks szczegółowo reguluje przysługujące zawodnikom prawa. Trzecie oszustwo to już dożywotnia dyskwalifikacja.

Okres przedawnienia wydłużony zostanie z 8 do 10 lat.

Jak już wcześniej informowaliśmy, na początku 2014 roku wprowadzony zostanie paszport sterydowy.

Zawodnicy korzystający z ADAMSa otrzymają ułatwienie w postaci aplikacji na telefon, dzięki której będą mogli szybciej aktualizować swoje miejsce pobytu (tzw. whereabouts). Technika przyda im się, bo od 2015 roku wchodzą kary za trzykrotne rozminięcie się z kontrolą antydopingową w ciągu 12 miesięcy, a nie 18, jak dotychczas.

Uczestnictwo w łamaniu zasad antydopingowych popełnionych przez inną osobę także podlegać będzie karze. Za pomoc w zatuszowaniu sprawy kara może wynieść nawet 4 lata. Pomoc w łamaniu zasad lub uniknięciu wykrycia będzie karane w taki sam sposób jak złamanie zasad.

Zawodnicy nie będą się także mogli tłumaczyć, że nie wiedzieli o dopingowej przeszłości trenera lub lekarza. Współpraca z osobą, która skazana została za przestępstwo lub karana była dyscyplinarnie za czyny odpowiadające łamanie zasad antydopingowych (np. dostarczanie zabronionych środków), będzie karana banicją, której maksymalny wymiar to 2 lata. Zawodnik współpracujący z taką osobą zostanie poinformowany o tym przed wszczęciem postępowania, przepisy mają też szczegółowo uregulować sytuację tych, którzy nie mają wyboru.

Wcześniejsze przyznanie się do stosowania zabronionych środków (tj. przed otrzymaniem zawiadomienia o pozytywnym rezultacie testu) może skutkować skróceniem kary, ale ostatnie słowo w tej kwestii będzie zawsze miała WADA. Agencje narodowe mogą wnioskować o skrócenie kary w wypadku, gdy zawodnik będzie współpracował, a jego zeznania pomogą w odkryciu innych naruszeń przepisów dopingowych. W sytuacjach zupełnie wyjątkowych WADA będzie miała możliwość powstrzymania kary, czyli zastosowania amnestii. To nastąpić może jedynie w wypadku niezwykłej współpracy i znaczącej pomocy antydopingowym śledczym.

Zmiany dotkną też narodowe agencje antydopingowe. Każda organizacja zajmująca się walką z dopingiem będzie musiała wdrożyć "Plan Dystrybucji Testów", czyli swoisty biznesplan planujący testowanie zawodników - ilość, częstotliwość i miejsce testowania. Plany mają zostać przesłane do WADA.

Dopingowicze ścigani będą nie tylko przez testy i kontrole - narodowe agencje mają wprowadzić więcej środków walki z dopingiem, szeroko współpracować ze sobą i organami władzy, a także być w stanie prowadzić śledztwa w oparciu o informacje z różnych źródeł, co można określić mianem "wywiadu antydopingowego".