W Orice nie tracą wiary w Matthew Gossa

Matthew Goss po znakomitym sezonie 2011, podczas którego m. in. wygrał Mediolan-San Remo i został wicemistrzem świata, w dwóch następnych notował równię pochyłą. Jeszcze w 2012 mógł się pochwalić etapem Giro d'Italia, natomiast od marca 2013 i zwycięstwa etapowego w Tirreno-Adriatico, jego indywidualne osiągnięcia równają się zeru.

goss1
Ekipa Orica-GreenEdge nie traci jednak wiary w swojego podopiecznego. 27-latek w nowym sezonie ma położyć mniejszy nacisk na wielkie toury, za to skoncentrować się na wyścigach klasycznych, by zaleźć tam za skórę Peterowi Saganowi.

Matt nie wystąpi w Giro d'Italia, jego przygotowania ulegną nieco zmianie

- mówi dyrektor sportowy grupy Matt White w Cyclingnews.

Gdy wróci na swój najwyższy poziom powinien walczyć koło w koło z Peterem Saganem. On nie jest rasowym sprinterem jak Cavendish, Kittel i Greipel. Dziewięć na dziesięć razy polegnie z nimi na płaskim finiszu. Jeśli jest w szczytowej formie, to powinien celować w te same etapy co Słowak.

White przyznaje, że choroby i kontuzje nie mogą stanowić za całe usprawiedliwienie słabej dyspozycji.

Uważam, że Goss może wrócić na swój najwyższy poziom. To nie typ zawodnika, który wygrywa po 15 wyścigów w sezonie, ale gdy ma swój dzień, może wygrać każdy start, co już w przeszłości pokazał. Ostatnio łapał wiele drugich miejsc, w przyszłym roku oczekujemy po nim wielkich zwycięstw.

fot. Gian Mattia D'Alberto / lapresse