Paweł Franczak: "Chcę zrobić krok do przodu"

Paweł Franczak, który w minionym sezonie reprezentował barwy Wibatech-Brzeg, w przyszłym roku jeździł będzie w zespole ActiveJet Team. 22-latek z wielkim optymizmem patrzy na swoją przyszłość w nowej ekipie.

Bardzo się cieszę, że zostałem zawodnikiem ActiveJet Team. Jestem pewien, że trafiłem najlepiej jak mogłem. Podoba mi się strategia klubu oraz podejście do treningu. Liczba doświadczonych osób, które są zaangażowane w ten projekt, świadczy o jego profesjonalizmie. Chcę w najbliższym sezonie udowodnić i potwierdzić swoją wartość

- powiedział nowy nabytek ActiveJet Team.

Dla Pawła Franczaka miniony sezon był udany, co potwierdza kilka zwycięstw i powołanie do kadry na Tour de Pologne.

Triumfowałem siedmiokrotnie, głównie w wyścigach dla zawodników do lat 23. Wysoko meldowałem się również w etapówkach: Tour de Slovakia i Course de la Paix U23. Najcenniejsze było zwycięstwo etapowe w Karpackim Wyścigu Kurierów, a także drugie miejsce na etapie wyścigu Solidarności i Olimpijczyków. Dzięki równej formie udało mi się spełnić jedno z marzeń, czyli wystartować w Tour de Pologne. To było ogromne przeżycie, nie tylko dla mnie, ale i całej mojej rodziny.

Nie ma co ukrywać, Tour de Pologne był niezwykle ciężkim wyścigiem. Nie na co dzień, a właściwie to nigdy, nie miałem okazji mierzyć się z najlepszymi kolarzami na świecie. Z pewnością wyniosłem dużo cennego doświadczenia. Kończąc ten wyścig udowodniłem też sobie, że to jednak nic strasznego i w przyszłości stać mnie będzie na rywalizację z najlepszymi. Taki jest cel. Na jednym z etapów finiszowałem 16., udało też się zabrać w ucieczkę na etapie do Katowic

- wspomina swój start 22-latek.

Sezon 2014 będzie dla Franczaka pierwszym po wyjściu z grona młodzieżowców, co często nie jest łatwym doświadczeniem.

Chcę być silnym i solidnym punktem ekipy. Nie wiem jakie zadania będą mi postawione, ale nie widzę problemu, aby poświęcać się na rzecz innych. Jestem kolarzem wszechstronnym i w każdej dziedzinie chcę zrobić krok do przodu. W takiej ekipie na pewno będzie to możliwe.

Chciałbym bardzo podziękować mojej dotychczasowej ekipie, na czele z prezesem Wiesławem Ciasnochą. Została do mnie wyciągnięta pomocna dłoń i mam nadzieję, że choć trochę odwdzięczyłem się wynikami. To był dla mnie dobry okres, który będę mile wspominał. Nie mogę również zapomnieć o moich rodzicach i dziewczynie Klaudynie, którzy bardzo mnie wspierają. Zaczyna się nowy rozdział w mojej karierze. Czas brać się do roboty!

– podsumował.

inf. prasowa
fot. Szymon Gruchalski