Brian Cookson nie traci czasu

Nowy prezydent Międzynarodowej Unii Kolarskiej,  Brian Cookson, nie traci czasu. Brytyjczyk rozpoczął intensywną pracę już w dniu objęcia urzędu i nie zwalnia tempa.

Już kilka chwil po wyborach Cookson podpisał dokumenty uprawniające agentów firmy Kroll do zabezpieczenia dokumentów i komputerów w siedzibie Unii. Amerykańska firma zrobiła co do niej należało, nie zabrała jednak komputera byłego prezydenta (nie było go w Aigle), na co wskazywały niektóre plotki.

Dziś odbyło się zebranie Komitetu Wykonawczego Unii, na którym podjęto pierwsze decyzje. Zmiany widać gołym okiem - Cookson dąży do odbudowy zaufania do Unii, uniezależnienia od niej kontroli antydopingowych i reformy kolarstwa kobiet.

Decyzje Komitetu:

  1. Przeprowadzenie pełnego audytu i kontroli systemu prowadzonych przez UCI operacji antydopingowych, by sprawdzić czy działają dobrze. Badanie to ma doprowadzić do nakreślenia "map drogowej" dla całkowitego uniezależnienia kontroli antydopingowych od Unii już w 2014 roku.
  2. We współpracy ze Światową Organizacją Antydopingową (WADA) opracowanie ogólnych założeń dotyczących powołania niezależnej komisji, która przyjrzałaby się zarzutom pod adresem Unii i skali dopingu w kolarstwie.
  3. Ustanowienie Wewnętrznej Komisji Rozwoju, która ma przejrzeć projekty związane z globalizacją kolarstwa. Raport ma być gotowy już w styczniu 2014.
  4. Wspieranie Kolarskiej Komisji Kobiet, która, pod przewodnictwem vice-prezydent Tracey Gaudry ma rozpocząć pracę nad projektami zmian w kolarstwie kobiet.

Natychmiastową zmianą jest za to redukcja wynagrodzenia. Po raz pierwszy od czasu objęcia rządów przez Pata McQuaida (czyli od 2005 roku) opublikowano dane dotyczące zarobków prezydenta. McQuaid zarabiał rocznie 450 tysięcy franków szwajcarskich.

Cookson poprosił Komitet Wykonawczy o zmniejszenie tej stawki i tym samym rocznie otrzyma 340 000 franków.