Nibali potwierdza: celem "Wielka Pętla"

Celem numer jeden Vincenzo Nibaliego w sezonie 2014 będzie Tour de France.

- To jest jedyny wyścig, którego mi jeszcze brakuje. Dwa lata temu wskoczyłem na podium, na trasie, która mi raczej nie leżała. Teraz chcę więcej. Jestem to winien moim fanom – powiedział „Rekin z Mesyny” w trakcie kolarskiej gali w Conegliano.

Kapitan zespołu Astana wygrał w tym roku Giro d’Italia. W przyszłym ma zrezygnować z udziału w swoim narodowym wyścigu: - Giro jest świetne, chciałem je wygrać i to się udało. Jednak wystartować by tylko przygotować się na trasie do Touru? Nie chcę tego.

Na Vuelta a Espana Nibali był drugi za fenomenalnym Chrisem Hornerem (RadioShack-Leopard), na mistrzostwach świata we Florencji należał do głównych faworytów, ale skończyło się na czwartej lokacie: - Czwarte miejsce bardziej mnie rozczarowało, niż drugie miejsce we Vuelcie. Wiedziałem, że w sprincie nie mam żadnych szans przeciwko Alejandro Valverde (Movistar), nie pojechałem za Rui Costa (Movistar), ponieważ myślałem, że uczyni to Valverde. Na mecie powiedział, że nie miał nogi, ale na podjazdach wcale nie było tego widać – stwierdził 28-latek.

fot. Ferrari - LaPresse