Tour de France 1998 i 1999 - pozytywne testy

Francuska senacka komisja ds. badania skuteczności walki z dopingiem wbrew zapowiedziom nie opublikowała dziś, podczas konferencji podsumowującej prace, listy z nazwiskami kolarzy, którzy zaliczyli pozytywny test na obecność erytropoetyny (EPO) w próbkach pobranych podczas wyścigów Tour de France w 1998 i 1999 roku. Niemniej na podstawie opublikowanego przez komisję sprawozdania szwajcarska gazeta "Le Matin" wymienia nazwiska blisko 20 zawodników.

Oto one: Marco Pantani, Jan Ullrich, Boby Julich, Andrea Tafi, Erik Zabel, Bo Hamburger, Laurent Jalabert, Marcos Serrano, Jens Heppner, Jeroen Blijlevens, Mario Cipollini, Eddy Mazzolenni, Manuel Beltrán, Abraham Olano, Kevin Livingston, Jens Heppner, Fabio Sacchi i Jacky Durand.

Znak zapytania pojawia się przy: Stuart O’Grady, Axel Merckx, Eddy Mazzoleni, Alain Turicchia, Pascal Chanteur, Frederic Moncassin, Bobby Julich, Roland Meier, Giuseppe Calcaterra, Stefano Zanini i Stephane Barthe.

Natomiast według 20minutes.fr z pierwszej 20-tki Touru 1998 spokojni mogą być: Rinero (4.), Robin (6.), Nardello (8.), Di Grande (9.), Baranowski (12.), Heulot (13.), Piepoli (14.), Van de Wouwer (16.), Jaksche (18.), Farazijn (19.) i Teteriouk (20.).

Test na EPO wprowadzono w 2000 roku i systematycznie ulepszano. Próbki z 1998 i 1999 roku zostały ponownie sprawdzone dla celów badawczych w 2004 roku.

Tour de France 1998 naznaczony jest przez aferę Festiny - dopingowy skandal, który wybuchł po tym, jak masażysta ekipy Festina - Willy Vouet - został zatrzymany z samochodem wyładowanym po brzegi zabronionymi substancjami wspomagającymi. Potem było tylko gorzej - wyścig upłynął w atmosferze policyjnych nalotów i kontroli - doping znaleziono u kolarzy ekipy TVM, a z imprezy wycofała się ekipa ONCE-Eroski. Skutkiem całej afery był proces - w sądzie do dopingu przyznali się m.in. Richard Virenque czy Alex Zülle.

Z roku 1998 pozytywnych testów jest 44 na 60 powtórnie przebadanych. Większość z nich nie jest zaskoczeniem - doping w latach 90. był niezwykle rozpowszechniony w zawodowym peletonie. Pamiętać należy także o tym, że liczba testów była znacznie mniejsza niż dzisiaj, a kolarze po rajdach policji nie brali dopingu tak chętnie, biorąc zwłaszcza pod uwagę, że lekarze niszczyli substancje z obawy przed nalotem, co potwierdzają naoczni świadkowie i uczestnicy.

Do dopingu wcześniej przyznali się Jan Ullrich, który w udzielonym niedawno wywiadzie potwierdził, że odwiedzał doktora Eufemiano Fuentesa w celu stosowania dopingu krwi. Do stosowania EPO w latach 1996-1998 przyznał się też Bobby Julich. Zwycięzca - Marco Pantani - został rok później wyrzucony z Giro d'Italia za zbyt wysoki poziom hematokrytu, a w 2004 roku zmarł po przedawkowaniu kokainy.

W czołowej dziesiątce w 1998 roku jest też Michael Boogerd, który ostatnio także przyznał się do stosowania dopingu. Siódme miejsce zajął Roland Meier, który na dopingu wpadł w 2001 roku. Na dziewiątym miejscu sklasyfikowano Giuseppe di Grande, który w dopingowy proceder uwikłany był podczas Giro 2001. 11. miejsce zajął Bjarne Riis, który przyznał się później do stosowania dopingu. Czternasty Piepoli również miał dopingową wpadkę, ale dopiero w 2008 roku. Piętnasty Bo Hamburger na EPO wpadł w 2001 roku, a do używania dopingu w latach 1995-97 przyznał się w swojej książce. Siedemnasty Kevin Livingston został wymieniony w raporcie Amerykańskiej Agencji Antydopingowej (USADA) w postępowaniu przeciw Lance'owi Armstrongowi, a o tym, że stosował doping świadczy kilku innych zawodników. Wreszcie na 18. miejscu przyjechał Jorg Jaksche, który zamieszany był w Operation Puerto i ostatecznie przyznał się do dopingu.

Ujawnienie listy nie może być podstawą do wykasowania wyników z tabel lub odbierania zwycięstw, ponieważ badanie próbek w 2004 roku nie zostało przeprowadzona zgodnie z antydopingowymi procedurami.