"Maria" Cipollini pacjentem Fuentesa

"La Gazzetta dello Sport" w sobotnim wydaniu publikuje dokumenty świadczące o współpracy Mario Cipolliniego z doktorem Eufemiano Fuentesem w latach 2002-2004.

Włoski sprinter wspomagał się w tym czasie EPO, hormonem wzrostu, transfuzjami, anabolikami, insuliną.

Sezon 2002 był najlepszy w karierze "Super Mario", któremu stuknęło wówczas 35 lat. Zdobył tytuł mistrza świata i wygrał jedyny raz w karierze Mediolan – San Remo. Poza tym m. in. triumfował w Gandawa-Wevelgem, na 6 etapach Giro d'Italia i 3-ech Vuelta a España.

Cipollini w dokumentach Fuentesa figurował jako "Maria". "Gazetta" pisze, że kolarzowi mistrzostwo świata pomogły zdobyć m.in. trzy torebki z krwią o pojemności 250 ml.

Włoski dziennik przeanalizował dokumenty w toczącym się obecnie procesie przeciwko Fuentesowi. W materiałach znajdują się numery telefonów i inne dokumenty, które łączą hiszpańskiego lekarza z Cipollinim.

cipollini_

Odpieram wszelkie zarzuty wobec mojego klienta. Są one bezpodstawne, wręcz absurdalne

- powiedział Giuseppe Napoleone, który jest adwokatem Mario Cipolliniego, odnosząc się do ostatnich doniesień o dopingowej współpracy zawodnika z doktorem Eufemiano Funetesem.

Napoleone podkreślił, że Cipollini nie mieszkał w tamtym okresie w Lucca, tylko w Monako. Ale gwoli prawdy Cipollini był w południowo-francuskim księstwie jedynie zameldowany. W ten sposób próbował uciec włoskiemu fiskusowi.

„Super Mario” był klientem Eufemiano Fuentesa w latach 2001-2004, jak wynika dokumentów, którymi dysponuje "La Gazzetta dello Sport". Za medyczną pomoc zapłacił co najmniej 130 tys. €. Przelewy nie były wcale wysokie, ponieważ "Król Lew" był jednym z pierwszych klientów doktora. w 2006 roku za roczną obsługę Fuentes pobierał od "pacjenta" już 70 tys. €.

Dziennikarze opublikowali tabele, które przedstawiają, jakie środki Cipollini brał. Dotarli również do potwierdzeń przelewów bankowych z konta włoskiego sprintera na konto madryckiego lekarza. Numer telefonu w domu Cipolliniego w Lucca znaleziono na drugiej stronie kartki ze sporządzonymi przez Fuentesa tabelami. Kolarz figurował pod kodami "Maria" i "CP".

Rzymska gazeta „La Repubblica” napisała, że „mit króla Cipolliniego legł w kurzu dopingu”.