Philippe Gilbert wygrał Liege-Bastogne-Liege 2010?

Kto wygrał Liège-Bastogne-Liège 2010? Niewątpliwie pierwszy na metę wpadł Aleksander Winokurow, za nim Aleksander Kolobnev, potem Alejandro Valverde (którego przecież tam nie było, bo odsiadywał już dyskwalifikację) i Philippe Gilbert.

Niewątpliwie? No właśnie niekoniecznie.

Pod koniec sezonu 2011, magazyn L'Illustre informował, że doszło do złamania art. 1.2.081. zasad Międzynarodowej Unii Kolarskiej, czyli do sprzedaży wyścigu. Magazyn na poparcie swoich twierdzeń przedstawił maile, które mieli wymienić między sobą zawodnicy oraz wyciągi z kont, wg których na konto Kołobniewa wpłynęło 150 000 euro. O sprawie pisaliśmy po ujawnieniu pierwszych pogłosek, a także później w lipcu 2012 (- Pamiętaj, że miałem dobre szanse - napisał Kolobnev do Wino 28 kwietnia 2010. - Nawet moja żona była rozczarowana, że przyjechałem drugi. Czekam cierpliwie. - Hello Kolobok - odpowiedział Kazach 8 maja. - Przepraszam za tak długi brak odpowiedzi. Nie martw się. Wszystko jest na dobrej drodze. Proszę o odrobinę cierpliwości. Śpij spokojnie. Vino.)

Dziś Corriere della Sera informuje, że akta sprawy zostały wysłane do UCI. Urzędnicy przyjrzą się całej sprawie i prawdopodobnie przesłuchają obu zawodników.

Gdyby potwierdziły się oskarżenia płynące ze Szwajcarii, kolarze zostaną prawdopodobnie zdyskwalifikowani, a ich wynik z tamtego wyścigu unieważniony. W przypadku Winokurowa dyskwalifikacja nie wiąże się z żadnymi konsekwencjami - niedawno zakończył on sportową karierę, ale w planach ma zarządzanie ekipą Astana.

Czyli kto wygrał wyścig? Nie wiemy. No bo skoro na trzecim miejscu podium stał (zdyskwalifikowany) Valverde, to tak jakby go nie było. Pustka i niebyt. W ten sposób czwarty zawodnik - Philippe Gilbert - może wygrać La Doyenne, nie będąc w dniu jej rozegrania na podium.

W razie dyskwalifikacji Kazacha i Rosjanina podium dopełni Cadel Evans oraz Andy Schleck.

fot. Astana Pro Team