Hamilton zapewnia o swojej niewinności

Tyler Hamilton, u którego badania przeprowadzone podczas Igrzysk Olimpijskich w Atenach i Vueta a Espana wykazały doping metodą transfuzji krwi, zwołał we wtorek konferencję prasową z Zurychu.

Po pierwsze czuję się zniszczony będąc tutaj dziś wieczorem

- powiedział na wstępie Hamilton.

- Zniszczona jest moja rodzina, mój zespół, wszyscy moi przyjaciele. Jeżeli jest jedna rzecz, którą mogę gwarantować, to ta że jestem w 100 procentach niewinny.

Amerykanin wyjaśnił, że o pozytywnej próbie świadczącej o transfuzji krwi podczas Vuelty został poinformowany przez UCI w ostatni czwartek, dlatego nie wystartował następnego dnia do kolejnego etapu wyścigu. Natomiast w sobotę powiadomił go Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl) o wykryciu transfuzji krwi podczas Igrzysk. Test wykrywający tę formę dopingu jest skuteczny przez około 6-8 tygodni od czasu zdarzenia.

Zawsze byłem uczciwym człowiekiem

- dodał Hamilton.

- Moja rodzina nauczyła mnie tego jeszcze jak byłem dzieckiem. Zawsze wierzyłem w fair play. Informacje z czwartkowej nocy i sobotniego popołudnia przede wszystkim mnie zaskoczyły. Zostałem oskarżony o przyjęcie krwi innej osoby, co, wszyscy którzy mnie znają wiedzą, jest absolutnie niemożliwe. Mogę powiedzieć co, a czego nie wprowadziłem do mojego organizmu. Kolarstwo jest dla mnie bardzo ważne, ale nie aż tak. Jeżeli kiedykolwiek musiałbym skorzystać z dopingu zawiesiłbym rower na ścianie.

Zawsze byłem "czystym" i uczciwym zawodnikiem. Przez ostatnie pięć lat przechodziłem badania poza zawodami. I ktoś kto oskarża mnie o doping... po pierwsze ryzykuje moim życiem. Po drugie ryzykuje życiem mojej żony. To dla mnie wielki cios. Wielki cios dla mojego zespołu.

Wyniki próbek B Hamiltona powinny być wkrótce poznane, jeżeli potwierdzą wcześniejsze rezultaty, Amerykanin zostanie pierwszym sportowcem zdyskwalifikowanym w wyniku udowodnienia transfuzji krwi. Ale zawodnik zapewnia, że będzie walczył o swoją niewinność do końca.

Nie zabraknie mi energii. Mogę gwarantować, że złoty medal olimpijski będzie w moim domu dopóki pozostanie mi choćby cent. Ciężko na to pracowałem. W tym momencie nie znam odpowiedzi, ale mogę zapewnić, że znajdę powody dlaczego.

Szwajcarska grupa Phonak stoi murem za Hamiltonem.

Nie wyrzucamy niewinnych ludzi. Jeżeli próbka B również okaże się pozytywna dalej będziemy stać za Tylerem

- powiedział przedstawiciel Phonaku, Andy Rihs.

- Wierzymy, że Tyler nie jest winny tym wynikom. Uważamy, że test nie jest godny zaufania, ma więcej z próby prawdopodobieństwa. Mamy naukowe dokumenty stawiające pod znakiem zapytania rzetelność tych testów. Sądzimy, że to badanie (podczas Vulety) czy przynajmniej próba MKOlu zostały wykonane nierzetelnie. Test MKOlu jest podejrzany ponieważ na wyniki musieliśmy czekać przez miesiąc.