Jan Ullrich w odstawce

Niemiecka Federacja Kolarska (BDR) głosowała za zawieszeniem niemieckiego kolarza, lidera grupy Telekom, Jana Ullricha w prawach do startu na okres 6 miesięcy za używanie amfetaminy.

Niemiec nie będzie mógł brać udziału w wyścigach do 23 marca przyszłego roku oraz będzie musiał odprowadzić do kasy Federacji 2.000 franków szwajcarskich.

Kara ta jest wynikiem wykrycia amfetaminy w testach antydopingowych 12 lipca br. podczas rehabilitacji po operacji kontuzjowanego kolana. Wtedy to kolarz bezwarunkowo przyjął wyniki testu tłumacząc, że poprzedniego wieczora połknął kilka tabletek podczas zabawy na dyskotece. Pomimo tego komisja dyscyplinarna BDR zadecydowała, że złamał on regulacje antydopingowe jednak nie zażył środków "wspomagających jego wyniki".

We wczorajszym wywiadzie po 15. etapie TdF Lance Armstrong proszony o komentarz w tej sprawie powiedział:

- Jan to młody człowiek. Popełnił głupi błąd, ale nie czyni to z niego złego człowieka.

Ciekawie zareagował na to Walter Godefrot, kierownik sportowy Telecomu, który głośno zastanawiał się nad zaangażowaniem Ullricha w kolarstwo oraz jego przyszłości w zespole.

- Jan nie wie na pewno czy chce kontynuować karierę kolarską. Jan mówił rzeczy, których nie popierał czynami. Czekamy z niecierpliwością aby dowiedzieć się, co on naprawdę myśli".

Na to jednak będą musieli poczekać, gdyż Ullrich przebywa obecnie na wakacja na Florydzie wraz ze swoją dziewczyną, Gaby.