Żale Lance'a Armstronga

W wywiadzie dla amerykańskiego dziennika 'USA Today' Lance Armstrong, zawodnik US Postal, odniósł się do śledztwa toczonego we Francji przeciwko jego grupie.

Nieszczęśliwie największy wyścig kolarski na świecie odbywa się we Francji

- powiedział Armstrong

Żyjemy w erze szalonego dopingu w sporcie, każdy kto szybko biega, wysoko skacze, szybko jeździ, musi liczyć się z podejrzeniami.

Armstrong stwierdził, że jest bardzo zadowolony, że próbki moczu pobrane od zawodników US Postal podczas zeszłorocznego Tour de France znalazły się pod dozorem sądowym:

W pewnym momencie znaleźliśmy się w sytuacji bez szans na obronę. Zarządzone testy są najlepszym wyjściem z sytuacji, Francuzi muszą być wiarygodni. Jestem spokojny o wynik całej sprawy.

Zawodnik jeszcze raz powtórzył, że jego zwycięstwa w Tourze były wynikiem ciężkiego treningu:

Francuskie media nie są zainteresowane naszą pracą. Nie chcą wiedzieć o wkładanym wysiłku - to nie jest dla nich ciekawa historia. Ale kiedy jesteś najlepszy w wyścigu, wtedy pojawiają się pytania o doping.

Jednocześnie Amerykanin zaprzeczył jakoby miał bojkotować wyścigi we Francji:

Nie próbuję odgrywać się na Francuzach. Robimy to co jest najlepsze dla naszych przygotowań - mówił, wyjaśniając, że start w Tour de Swisse jest podyktowany tym, iż w programie tego wyścigu, podobnie jak w TdF, znajduje się górska indywidualna jazda na czas.

Jeżeli znalazłeś błąd językowy/literówkę w tekście, to daj nam o tym znać zaznaczając kursorem problematyczny wyraz bądź zdanie i wciskając Ctrl+Enter.

Raport o literówce

Następujący tekst zostanie wysłany do naszych redaktorów: