"Der Spiegel": zorganizowany doping w grupie Telekom

Kolarze grupy Deutsche Telekom są systematycznie dopingowani. W tym bohater Tour de France 1997 Jan Ullrich - napisał tygodnik "Der Spiegel".

Prestiżowy tygodnik niemiecki powołuje się na anonimowe informacje byłych kolarzy grupy. Oskarżenie zostało natychmiast zdementowane przez rzecznika prasowego Deutsche Telekom i lekarza drużyny.

Gazeta opisuje, że w zeszłym roku w grupie został sporządzony "specjalny plan treningowy", którego nieodzownym składnikiem było wspomaganie się przez każdego z zawodników erytropoetyną (EPO), kortykoidami, hormonem wzrostu. Każdy z tych specyfików miał swój kryptonim, znany tylko członkom ekipy. I tak na przykład w Telekomie EPO przybrało nazwę "witaminy E", a hormon wzrostu "witaminy G".

Według "Spiegla" stosowanie EPO w Telekomie trwa od 1994 roku. - A od 1996 roku każdy kolarz w Telekomie stosuje ten specyfik - przyznał były zawodnik grupy. Podczas wprowadzenia EPO szefowie ekipy zwrócili się o pomoc do masażystów, którzy "uczyli się swego zawodu w Belgii".

Oskarżenia dotykają bezpośrednio najsłynniejszego członka grupy Jana Ullricha, zwycięzcy Tour de France w 1997 roku. Tuż przed "Wielką Pętlą" Ullrich miał schronić się specjalnie na jedną noc w hotelu Telekomu, aby uniknąć kontroli dopingowej. Podczas prewencyjnych analiz przeprowadzanych przez lekarzy zespołu Ullrich miał stężenie hematokrytu przekraczające dopuszczalną normę 50 proc., co jest uznawane za dowód stosowania EPO. Belg Walter Godefroot, dyrektor sportowy grupy, podczas zeszłorocznych pirenejskich etapów Tour de France kazał zlikwidować wszystkie ampułki ze środkami dopingowymi w obawie przed rewizjami francuskiego wymiaru sprawiedliwości - pisze "Der Spiegel".

Przedstawiciele Telekomu są oburzeni artykułem. W zeszłym roku po aferach dopingowych w Tour de France właśnie w tym tygodniku firma wykupiła całostronicową reklamę z hasłem "Czysty wynik".

Wykluczam możliwość, że jakikolwiek kolarz z naszej ekipy brał środki dopingujące. Mamy na dowód wyniki badań ze szpitala z Freiburga

- mówi lekarz Telekomu Lothar Heinrich.

Zapytany przez niemiecką agencję prasową SID o "specjalny plan treningowy" Heinrich odpowiedział: Nigdy czegoś takiego nie widziałem, a jeśli chodzi o EPO, powtarzam:

poziom stężenia hematokrytu może być nawet wyższy niż 50 proc. u tego czy innego kolarza. Może to być bowiem wywołane biegunką lub zakażeniem wirusowym.

Jan Ullrich tydzień wcześniej w wywiadzie dla niemieckiego dziennkia 'Bild' stwierdził, że nigdy nie stosował środków dopingujących:

Moim jedynym sekretem jest ciężki trening i zdrowy styl życia

- powiedział zawodnik Telekomu.

I dodał:

Fachowy trening oraz kontrola medyczna stanowią o mojej grupie. Jeżeli ktoś prywatnie stosowałby doping, musiałby natychmiast pakować manatki.

Ullrich odniósł się również do afery Pantaniego:

To był szok dla mnie. Nie tylko Włochy płakały, ja również.